blog portalu odstresowani.pl
Emocjonalne emocje
icon clock Listopad 6, 2018

W leczeniu choroby ciała badamy organizm, a jak to jest z leczeniem przypadłości, które są na tle psychicznym? Głowa? Nie, to dalej ciało. Mózg? Yyy też. Emocje? – zapytała nieśmiało. Bingo. Niemalże w każdej psychoterapii najważniejsze jest odczytywanie emocji. Częstym problemem ludzi jest brak kontaktu z własnymi uczuciami. Wolą omijać emocje, bo mogą one zostać błędnie zinterpretowane przez otoczenie, bo złość może nadszarpnąć znajomość, smutny człowiek, to nudny człowiek, a ten, co się boi to w ogóle słabeusz. Przyjęło się, idąc tropem Darwina, że przetrwają tylko najsilniejsi. Często z tego powodu przybieramy maski i udajemy kogoś, kim nie jesteśmy. Bo po co być sobą, skoro można być kimś innym? Przebojowym, wyluzowanym i bezkonfliktowym. Maska, którą tworzymy odzwierciedla to, jakim chcielibyśmy być. Jest to następstwem braku wiary w to, że jesteśmy wystarczająco dobrzy. Takie zachowania są często w nas zakorzenione już od dzieciństwa, kiedy to uwaga była zwracana na dziecko dopiero wtedy, gdy spełniało określone oczekiwania. A skoro od dziecka granica własnego „ja” była zacierana, to w wieku dorosłym nie widać jej już wcale. Zaczynamy ukrywać się za maską już nie tylko przed ludźmi z najbliższego otoczenia, ale także przed światem i w końcu, przed samym sobą.

To co z tymi emocjami w psychoterapii?

Prawda o nas jest skryta w naszych emocjach. To może nie supermoc, jak w filmach, ale równie silna potęga. Ważnym jest to, kim jesteśmy i czego potrzebujemy, to jak klucz do własnego „ja”. To co wywołuje w nas silne emocje obrazuje nasze priorytety, trudy i pragnienia. Kiedy, z jakichś względów, nie akceptujemy swoich emocji, bądź nie dopuszczamy do siebie siły naszych uczuć, możemy wypierać je stosując różne mechanizmy obrony przed nimi. Właśnie te mechanizmy blokują nasze prawdziwe doświadczenia.

Czy warto być nudnym sobą zamiast przebojową maską?

Zawsze powinniśmy wybierać bycie sobą. Odcinanie się od emocji powoduje stopniową utratę kontroli nie tylko z naszymi odczuciami, ale również z potrzebami. Emocje to takie osobiste powiadomienia z otaczającego nas świata. Nie zawsze będę przyjemne, ale pozwalają nam reagować na wszystko dookoła zgodnie z naszymi potrzebami. Strach oznacza niebezpieczeństwo, złość – przekroczone granice, wstyd to nieodpowiednie zachowanie, smutek – strata. Dzięki odczuwaniu emocji, tych prawdziwych, potrafimy określić gdzie popełniliśmy błąd i staram się go naprawić, ewentualnie więcej nie popełniać. Stan gdzie empirycznie programujemy się, że złość jest zła i robi krzywdę, a strach jest domeną słabości nazywamy emocjami adaptacyjnymi.

Emocje ciach ciach

Przyczyn odcinania się od emocji jest wiele, ale jak najczęściej bywa, mechanizm jest zaszczepiony już w dzieciństwie. Nie dopuszczamy do siebie emocji, których unikali nasi rodzice. Jeśli ojciec, bądź matka nie pozwalali sobie na złość, to i siłą rzeczy nie będą pozwalać na nią dziecku. Młody szkrab odczytuje i uczy się emocji wtedy, kiedy ją zauważy, nazwie i przejmie od rodziców. Brak odczuwania jakichś emocji sprawia, że nie mamy pełnego obrazu rzeczywistości. Skoro, załóżmy, nie odczuwamy złości, to zamiast odpuścić toksyczną relację – tkwimy w niej. Nie dość, że jesteśmy przy tym źle traktowani, to jeszcze uważamy, że to nasza wina.

W drodze do wnętrza siebie  

Psychoterapia pozwala dotrzeć do emocji adaptacyjnych, odnalezieniu przyczyn ich zablokowania oraz ponownego wyzwolenia. Podczas terapii można spotkać się nie tylko z blokadami emocji adaptacyjnych, ale również poznajemy nasze nieadaptacyjne reakcje emocjonalne. To właśnie one nie pozwalają nam konstruktywnie radzić sobie z zaistniałymi sytuacjami. Złość na zaoferowaną pomoc lub lęk na uczucie i okazane zainteresowanie. Pojawiają się one za sprawa wyuczonych reakcji, jak zazwyczaj, z okresu dzieciństwa. Ludzie, którzy zawsze musieli radzić sobie sami, korzystanie z pomocy uznają jako słabość, a propozycja może im się wydać zniewagą. Każda sytuacja, która dzieje się w tym czasie wprawia w ruch cały mechanizm schematów emocjonalnych: wspomnienia, nawet te odległe, doznania fizyczne, przekonania – to wszystko, mimo że działo się w przeszłości, ma faktyczny wpływ na teraźniejszość. Nasze reakcje są zaprogramowane i nastawione na automatyzm. Emocje reagują szybciej niż myślenie. Zanim jeszcze pomyślimy o ewentualnym zagrożeniu, nasze emocje już dawno nam o tym powiedzą. Dlatego tak ważnym jest rozpoznawanie emocji i odpowiednia reakcja na nie.

Emocje adaptacyjne, nieadaptacyjne, a teraz emocje wtórne. Są to emocje na emocje pierwotne, czyli odpowiedź na pierwszą reakcję. Przykład, złość może szybko przejść w poczucie winy lub strach, gdy człowiek wie, że zawinił lub boi się konsekwencji. Osoba odrzucona w pierwszej kolejności może czuć smutek, który szybko zastępuje złością, bo jest łatwiejsza w zniesieniu. Może to być również reagowanie wstydem na strach. Kombinacji jest bardzo dużo w zależności od człowieka i jego przeszłych przeżyć. Emocja wtórna przesłania pierwotną, jest intensywniejsza, ale samą sobą nie wnosi niczego nowego, nic nie zmienia.

Zagrać na duszy     

Są jeszcze emocje instrumentalne, czyli te emocje, którymi wpływamy na innych. Płacz jest sygnałem, że potrzebujemy wsparcia, złość dominację, a wstyd poprawność społeczną.

Psychoterapia sfokusowana na emocjach kieruje się ku emocjom pierwotnym adaptacyjnym oraz stara się zrozumieć mechanizm emocji nieadaptacyjnych, wtórnych i instrumentalnych. Ważne jest by w całym procesie skupić się swoim wnętrzu. Pierwsze zaglądanie do własnej duszy jest trudne, bo nie wiemy co możemy tam zobaczyć, a niewiedza to zawsze strach. Ale po kilku zanurzeniach w głąb własnej osoby odkrywamy piękno i nie mamy dosyć patrzenia.

icon facebook share icon twitter share

Dodaj komentarz

Bitnami