• English
blog portalu odstresowani.pl
Zrozumieć siebie przez rozumienie innych
icon clock Listopad 21, 2018

Empatia. Sporo o niej słyszymy i pozornie nawet rozumiemy, ale czy na pewno? Pewnym jest, że pomaga w życiu, bo przecież życie nie toczy się w samotności, a w ścisłych relacjach z innymi ludźmi. Możliwość zrozumienia ich emocji, tego co czują, czy spojrzenia na świat ich oczami stawia empatię bardzo wysoko w udanych relacjach międzyludzkich.

Mówiąc najprostszym językiem, empatia to zdolność rozumienia emocji innych ludzi. Stanowi jeden z kluczowych składników inteligencji emocjonalnej. Możliwość wczucia się w sytuację bliźniego stanowi niemal niezbędny element w normalnym funkcjonowaniu w społeczeństwie. Podobno wszyscy ludzie są obdarzeni empatią, w mniejszym lub większym stopniu. Ale jak wszyscy doskonale wiemy, zdarzają się też tacy, którzy nie przejawiają nawet cienia empatii. Nie mam tutaj na myśli jakichś kompletnych zwyrodnialców, ale ludzi, którzy zwyczajnie nie potrafią spojrzeć na sytuację cudzymi oczami. Na szczęście, przy odrobinie determinacji i samozaparcia, można w sobie znaleźć cząstkę tego rodzaju współczucia i je rozwijać. Ktoś zapytałby: ale po co mi ta cała empatia? A właśnie po to.

Żegnaj stresie, witaj empatio

Stres jest cichym i skutecznym zabójcą. Według badań Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego jest powiązany z aż sześcioma przyczynami, które przynoszą najwięcej zgonów:

  • Nowotwory
  • Choroby serca
  • Wypadki
  • Choroby płuc
  • Marskość wątroby
  • Samobójstwa.

Stres towarzyszy nam na okrągło i mimo stosowania najróżniejszych metod wciąż nie opuszcza naszego życia. Trudno jest wytrzymać w stanie ciągłego stresu na dłuższą metę. Najczęściej aby obniżyć, chociażby odrobinę, poziom stresu musimy coś zmienić w swoim życiu. Jest to zazwyczaj zmiana pracy, trybu życia, dłuższe wakacje, czy odtransportowanie dzieci i psa do dziadków dla chwili spokoju. Spróbujmy niekonwencjonalnie – zwiększmy empatię. Połowa ludzi, która to teraz czyta pewnie stuka się w głowę i myśli „co za głupota” lub „co ma piernik do wiatraka”. A no właśnie ma. Jako że nie lubię rzucać słów na wiatr i niczym Sherlock Holmes lubię mieć dowody, dotarłam do badań pewnej doktorantki Uniwersytetu Columbia, która wykazała, że trening empatii pomaga zmniejszyć stres w sytuacjach, które wymagają od nas emocjonalnego zaangażowania. Obiektami badań byli studenci kierunków medycznych, którzy na co dzień sami kogoś badają. Dzięki zwiększeniu własnej empatii, lepiej rozumieli swoich pacjentów i byli skuteczniejsi podczas konsultacji, ale również sami odczuwali mniejszy poziom napięcia nerwowego. Aż ciśnie się na usta by treningi empatii były obowiązkowe na studiach medycznych.

Mniej boli w towarzystwie

Ciężkie chwile, rozterki i rozstania – to tego sytuacje, które w samotności są jeszcze trudniejsze. To samo tyczy się doznań bólowych. Uderzenie w mały paluszek u stopy w towarzystwie bliskiej osoby nie wydaje się aż tak bolesne i staje się nawet znośne. I tu kolejny eksperyment, tym razem z krainy kangurów. Naukowcy z Uniwersytetu Południowej Australii postanowili sprawdzić jak poziom satysfakcji w związkach wpływa na odczuwanie bólu. Pary, które zgłosiły się do eksperymentu zostały zaznajomione z krótkimi filmikami demonstrującymi nieprzyjemne czynnościami, którym zostaną poddane. Następnie pozwolono im na chwilę prywatności, po której nastąpiła ta niemiła część eksperymentu. Wyniki pokazały, że osoby deklarujące silniejszą więź w związku odczuwały mniejszy ból fizyczny i były w stanie dłużej go tolerować. W późniejszych fazach eksperymentu zaobserwowano również, że wyższy poziom empatii między partnerami zmniejszał doznania bólowe. I jak tu nie wierzyć w siłę empatii?

Empatia lekiem na wypalenie zawodowe

Badania na temat wypalenie zawodowe nie są przychylne. W Polsce to co czwarty pracownik, a co dziesiąty jest w grupie ryzyka. Niezbyt zachęcające. Problem, który również określa się syndromem burnout występuje, gdy praca zawodowa staje się uciążliwa, nużąca i przestaje dawać satysfakcję. Tutaj znowu pojawia się kwestia stresu, który jest jednym z czynników pojawiania się wypalenia zawodowego. Drugim czynnikiem jest przepracowanie. Często jednak oba czynniki uderzają na raz i wtedy pojawia się ogromny problem. Na burnout narażeni są najczęściej ludzie, którzy w pracy zawodowej są wystawieni na bliski kontakt z drugim człowiekiem, czyli na przykład, pracownicy służby zdrowia czy pracownicy placówek edukacyjnych. Im więcej w nas empatii, tym kontakt z drugim człowiekiem sprawia więcej przyjemności i praca nie staje się uciążliwa.

Empatyczny wodzu

Pozycja lidera niezbyt kojarzy się z empatią. Dotyczy to zwłaszcza polityki. Wiadomym jest, że po szczeblach władzy łatwiej  jest wspinać się osobom, o cechach psychopatycznych, czyli przeciwieństwie ludzi z empatią. Zasada „po trupach do władzy” i brak skrupułów daje ogromną przewagę nad ludźmi obdarzonymi empatią. Jednak nie licząc tego typu przywództwa, osoby empatyczne świetnie sprawdzają się w roli chociażby lidera zarządzającego zespołem i tak, mamy na to badania. Kolejnymi eksperymentatorami byli naukowcy z Wyższej Szkoły Biznesu w Norwegii. Wykazali oni, że menedżerowie, którzy wykazują zrozumienie wobec swoich podwładnych odnoszą większe sukcesy na polu zawodowym. Pracownicy chętniej ich słuchają, a sami wydają się bardziej wiarygodni w Oli przywódców. Dzięki odpowiedniej dawce samokrytyki nie są również postrzegani jak tacy, co wszystkie rozumy pozjadali, a to zachęca do współpracy.

Empatia jest ważnym elementem naszego człowieczeństwa i warto inwestować swój czas w jej rozwój. Na pewno zaprocentuje i to na niejednym polu.

icon facebook share icon twitter share

Dodaj komentarz

Bitnami