• English
blog portalu odstresowani.pl
Pierwszy raz
icon clock Listopad 29, 2018

Codzienna rutyna potrafi wykończyć. Ciągle te same czynności, te same twarze. Kiedy ostatnio zrobiłeś coś po raz pierwszy? Nowy smak w kuchni, jakiś ekstrawagancki dodatek do ubioru, czy chociażby zmiana trasy do pracy czy na uczelnię. Pamiętasz, gdy jako dziecko wszystko cię cieszyło i każda najmniejsza rzecz powodowała uśmiech? Prawdopodobnie dlatego, że wszystko było nowe i nieznane. Może warto byłoby wrócić do tego stanu szczęścia?

Wyobraź sobie sytuację, gdzie idziesz do restauracji.

 

Wnętrze jest ciekawie urządzone, krzesła niezwykle wygodne, dostajesz kartę i… Nie masz absolutnie pojęcia jak smakują dania podpisane niezwykle tajemniczymi nazwami. Kropla potu na czole, zamierzasz się wycofać z tego miejsca, ale rozglądasz się, ludzie dookoła kosztują potraw bez grymasu niesmaku. Ryzykujesz i zamawiasz to, co wydaje ci się ładne z nazwy.

W oczekiwaniu na danie znów nerwowo rozglądasz się po sali. Kelner przynosi tajemniczy posiłek, pierwszy kęs, z zamkniętymi oczami i w pozycji obronnej, z ulgą stwierdzasz, że jest to pyszne. Każdy kolejny kęs pozwala odkryć coraz to nowe nuty smakowe, a ty jesteś zaskoczony jak to może być takie dobre. Satysfakcja nie zna granic. Podświadomie rośniesz dwa centymetry do góry i jesteś dumny, że podołałeś wyzwaniu. Tu właśnie wracamy do początku – nowe rzeczy nas odmładzają.

Powrót do przeszłości

W dzieciństwie codziennie robiliśmy coś nowego. Im częściej wykonywaliśmy daną czynność, nawet tę najprzyjemniejszą, traciła ona na swojej niezwykłości. Pierwszy dzień w szkole, pierwsza jedynka w dzienniku czy pierwsze wezwanie rodziców na dywanik do dyrektora. Nawet teraz pewnie uśmiechasz się w duchu, jak bardzo bałeś się powiedzieć rodzicom o złej ocenie czy bójce z kolegą, przez którą oboje staliście w kącie. Wspomnienia tych pierwszych razów, mimo że są tak odległe, na pewno wyraźniej zapadły nam w pamięć niż droga, którą pokonujemy codziennie do sklepu. Dlaczego tak się dzieje? Prawdopodobnie dlatego, że wkradająca się rutyna, mimo, że jest ważna, to nie działa ona nas aż tak mocno.

Pierwszy raz jest zawsze najlepszym razem

Dosłownie i w przenośni. Im dana czynność jest przez nas częściej wykonywana, tym przykładamy do niej więcej uwagi w drodze ku perfekcji, ale gubimy sens jej wykonywania. Pierwsze podejście zawsze jest dla nas pokonaniem pewnej bariery i gdy się nam to uda w myślach przybijamy sobie piątkę i słyszymy fanfary.

Zrobienie czegoś nowego, to niejako wyjście z własnej strefy komfortu. Wyjście poza to, co doskonale znamy i z czym czujemy się pewnie. Nowa czynność to też ożywienie w naszym życiu, przełamanie rutyny.

Zimowy dzień, śnieg za oknem i TY jeszcze za oknem, bo dopiero masz przekroczyć próg domu. Marzysz o gorącej herbacie z cytryną na rozgrzewkę. Zalewasz aromatyczną torebkę i czekasz aż się zaparzy, zdejmujesz pokrywkę i ostrożnie pijesz praktycznie do połowy. Który łyk był najlepszy? Oczywiście pierwszy, który cię rozgrzał i pozwolił aromatycznej herbacie tańczyć na języku. Tak samo jest z nowymi rzeczami, pierwszy raz jest najbardziej intensywny.

Nowość nie równa się ekstremalności

Decyzja o podjęciu się czegoś nowego nie jest równoznaczne z czymś kompletnie odmiennym. Może to być przeczytanie artykułu w gazecie, której nigdy wcześniej nie miałeś w rękach czy obejrzeć film innego gatunku niż zawsze. Ma to służyć ożywieniu życia i spojrzenie na świat z innej perspektywy niż zwykle. Nowe rzeczy nie muszą być spektakularne, bo mimo że zwiedzanie tropikalnej wyspy czy skok ze spadochronem byłby bardzo ekscytujący, to jednak nawet najprostsze czynności i drobne zmiany potrafią wywołać w nas te same emocje. Przykład? Wyobraź sobie zmianę skrzyni biegów samochodu z manualnej na automatyczną. Uwierz, emocje będą nie z tej ziemi.

Nowe niezbyt nowe

Jak robić coś nowego, by nie stało się czymś rutynowym? Raz na tydzień, może raz na miesiąc zrób coś inaczej niż zwykle. Nie chodzi o częstotliwość, a o to by nie zamykać się na nowe doznania. Robienie czegoś nowego jest trochę jak magia, ma wielką moc i wykształca w nas otwartość. A ta otwiera nowe perspektywy i możliwości. Spróbujesz?

icon facebook share icon twitter share

Dodaj komentarz

Bitnami