Wolna (nie)wola w social media

Rozwój technologii, a wręcz bum technologiczny wywrócił nasze życie do góry nogami. Zmieniło się wiele i jesteśmy przeświadczeni, że są to same plusy. Technologie, które ułatwiają nam życie i sprzęt, który wykonuje za nas obowiązki.

Wraz z nadejściem różnego rodzaju urządzeń, stopniowo przemykały się w nasze łaski również sieci społecznościowe, takie jak Facebok, Instagram czy Twitter, które sukcesywnie zastępowały nam kontakty twarzą w twarz. Z tych mediów korzysta 1 na 4 osoby na całym świecie. Jest to najbardziej widoczny sposób zarówno odbierania, jak i ujawniania informacji. Czy jesteśmy świadomi efektów fizycznych i psychicznych związanych z używaniem mediów społecznościowych? Kiedyś żeby wydobyć z kogoś poufne informacje na tematy osobiste, no cóż, trzeba było się bardzo napracować i namęczyć – tortury, groźby i tego typu metody. Dzisiaj każdy bardzo chętnie dzieli się ze światem najbardziej intymnymi informacjami, bo „przecież wszyscy tak robią”, a im więcej lajków, tym człowiek czuje się bardziej wartościowy.

Serwisy społecznościowe oddziałują zarówno na zdrowie psychiczne jak i fizyczne, a najbardziej narażeni są nastolatkowie, którzy nie wyobrażają sobie już życia bez postowania o wszystkim, co się dzieje wokół nich. Czy wizyta na siłowni faktycznie miała miejsce, jeśli nie wrzuci się selfie z przeogromnego lustra na tle hantli? Istnieją badania, które dowodzą problemów behawioralnych związanych z długotrwałym używaniem mediów społecznościowych w okresie dojrzewania. Młody dorosły, uzależniony od mediów społecznościowych, nie potrafi budować trwałych relacji z innymi ludźmi, a swoją wartość określa przez pryzmat ilości obserwujących i lajków.

Nie zwariować od Facebooka

Łączenie ludzi za pomocą mediów społecznościowych jest dobre dla uniknięcia depresji i poczucia osamotnienia. Społecznie odizolowani ludzie mają więcej wypadków, większe ryzyko wystąpienia zaburzeń psychicznych i okazuje się, że mają krótsze życie. Korzystanie z telefonu komórkowego, Internetu, Facebooka i innych aplikacji pomaga w zwiększeniu jakości przyjaźni i wielkości sieci (no chyba, że korzystają z tych mediów podczas np. prowadzenia samochodu, wtedy to oni mają krótsze życie).

Wsparcie społeczne jest związane z biologicznymi markerami zdrowia, w tym z lepszym funkcjonowaniem układu krążenia, układu odpornościowego oraz neuroendokrynnego. Media społecznościowe, jak wszystko, ma swoje blaski i cienie.

Social media mogą również negatywnie wpływać na zdrowie psychiczne. Zmniejszone poczucie własnej wartości, depresja, uzależnienie i samobójstwo to najczęściej spotykane problemy. Czy właśnie temu nie miały przeciwdziałać media społecznościowe? Wystarczy naruszyć balans, by ratunek okazał się naszym wrogiem. Nadmierne korzystanie z mediów może pozostawić osobę samotną, oderwaną i znudzoną, bez najmniejszej komunikacji z innymi. Strony internetowe uniemożliwiają im pozostawanie w bezpośrednim kontakcie z ludźmi. Warto zachować równowagę pomiędzy kontaktami wirtualnymi a realnymi.

Szeroko rozumiane media społecznościowe otwierają również drzwi do cyberprzemocy.

Korzystając ze stron internetowych hakerzy zrywający geograficzne i fizyczne bariery komunikacyjne. Tutaj wszyscy użytkownicy są bardziej podatni na wpływy samobójcze, a Ci, którzy są bardziej zaniepokojeni i niepewni społecznie, częściej korzystają z serwisów społecznościowych w poszukiwaniu akceptacji. Niestety te poszukiwania najczęściej kończą się fiaskiem, a człowiek jest w dalszym ciągu zagubiony. Co więc zrobić żeby jakkolwiek zbliżyć się do innych? Upodobnić się do nich. Porównywanie się do innych prowadzi do złudnego wrażenia, że każdy ma ciekawsze życie, bo częste podróże, lepsze ubrania, piękny dom i nawet pies wydaje się bardziej rasowy niż Twój. Porównywanie się z innymi prowadzi do uwolnienia negatywnych emocji i coraz czarniejsze myśli na temat samego siebie.

Pocieszające i dołujace jednocześnie jest to, że w mediach społecznościowych wszystko wygląda tak wspaniale, bo najczęściej ma niewiele wspólnego z prawdą. Photoshop otworzył szeroko wrota ku niemożliwemu i każdy, nawet największy amator w tej materii, może poprawić to i owo bez wysiłku. To samo tyczy się dopieszczonych zdjęć, które miały około setki podejść, by to jedno jedyne wyglądało spektakularnie.

Fota, za którą warto umrzeć

Istnieje wiele niezdrowych skutków fizycznych korzystania z mediów społecznościowych. Obejmuje to przybieranie na wadze, słabą postawę, zmęczenie oczu i słabe krążenie. Kolejnym doskonałym źródłem ryzyka i niebezpieczeństwa jest przechwytywanie autoportretów w różnych ekstremalnych miejscach. Zgłoszono wiele zgonów podczas robienia selfie z wysokości i innych ryzykownych obszarów. Ostatnie badania dowodzą, że nadmierne korzystanie z mediów społecznościowych powoduje także zwiększone ryzyko raka.

Dzieje się tak, gdy zwiększona izolacja wynikająca z częstego korzystania z mediów społecznościowych zmienia tryb pracy naszego organizmu. To powoduje zaburzenia reakcji układu odpornościowego, zwiększając w ten sposób ryzyko poważnych chorób, w tym raka. Statystyki pokazują, że przeciętny Kowalski w ciągu miesiąca spędza około 8 godzin na korzystaniu z mediów społecznościowych. Znaczna większość użytkowników korzysta z social media za pośrednictwem smartfonów, które stały się najlepszymi przyjaciółmi człowieka. Około 63% tych ludzi loguje się na Facebooka codziennie, a 40% nawet kilka razy w ciągu dnia.

Jaki może być z morał tego wszystkiego? Nie wierzyć we wszystko co widać w Internecie? Głównie tak, ale przede wszystkim nie warto starać się być takim jakimi są tam ludzie. Bycie sobą, bez ściemniania i całej otoczki social media, jest najlepszą opcją jaką możesz wybrać.

Pokonaj stres z ODSTRESOWANI.PL. Śledź również nasz fanpage żeby nie przegapić nowości.

Avatar