Szkoła dla Elit – Plotkara, Pretty Little Liars oraz 13 powodów dlaczego w jednym

Ówczesne nastolatki kochają seriale o pięknych i bogatych. Szkoła dla elit ma szerokie zadatki na dobry serial, który wpasowuje się we wszelkie oczekiwania nastoletniego widza, a nawet może trafić do grona tych starszych.

Jedna z nowszych produkcji Netflixa, drugi hiszpańskojęzyczny serial na tej platformie śledzi grono spadkobierców i dziedziców najbogatszych rodzin w Hiszpanii, którzy uczęszczają do najbardziej elitarnej ze szkół – Las Encinas.

Wszystko biegnie swoim rytmem dopóki nie zostaje on zaburzony, a raczej zburzony, bo lokalna szkoła dla tych mniej zamożnych zapada się pod własnym ciężarem. Aby zyskać w oczach mieszkańców i zatuszować fakt, że budynek nie wytrzymał przez użycie tanich materiałów, trójka uczniów z lokalnej szkoły otrzymuje stypendium umożliwiające uczęszczanie do elitarnego Las Encinas. To właśnie ta trójka niepozornych uczniów zakłóci standardowy rytm elit.

Szkoła dla Elit, lub Elite (tytuł oryginalny) można śmiało określić jako mieszankę kilku innych seriali: 13 powodów dlaczego, kolejny hit Netflixa, Plotkara, czy Pretty Little Liars. Jest tu bogata elita nastolatków, którzy zachowują się jak dorośli, dziewczyna, która przyciąga kłopoty i morderstwo w tle, a wszystko okraszone seksem, alkoholem, narkotykami i uprzedzeniami.

W 13 powodach już od pierwszych minut dowiadujemy się, że główna bohaterka popełniła samobójstwo i w ciągu 13 odcinków dowiadujemy się dlaczego to zrobiła, Elite ma dosyć podobny schemat, bo pierwszy odcinek to również odkrycie samego skutku, ktoś jest winny, ktoś zabił, ale nie wiemy kto.

Cały, dosyć krótki sezon, pozwala nam kroczyć śladami Mariny, widzieć popełniane przez nią błędy i to jak z odcinka na odcinek przysparza sobie coraz więcej wrogów. O ile w pierwszym odcinku wydawała się najsympatyczniejszą z bohaterek, bez żadnych uprzedzeń co do nowych uczniów z nizin, to z biegiem historii coraz bardziej traci sympatię zarówno widzów, jak i kolegów. Wszyscy są podejrzani, bo wszyscy doświadczyli jakiejś krzywdy ze strony Mariny.

Każdy odcinek przedstawia inną postać, która jest przesłuchiwana przez policję. Fabuła wsteczna pozwala podjąć przez widza próbę rozwikłania morderstwa zanim zrobi to policja. Motywy nie są od razu jasne, a sam powód śmierci bohaterki szokuje.

Podróż ku ujawnieniu tajemnicy śmierci Mariny jest głównym wątkiem, ale nie przeszkodziło to twórcom dorzucić ogrom wątków pobocznych, które są równie ciekawe. W Elite jest pokazane wiele problemów społecznych, z którymi zmaga się każdy nastolatek – narkotyki, seks i choroby przenoszone droga płciową, nieprzewidziana ciąża, wykluczenie społeczne, trójkąt miłosny. Tematy, które nie są obce żadnemu z bohaterów.

Nie jest to jednak tylko płytki serial o bogatych i rozpuszczonych dzieciakach. Serial pokazuje również takie problemy jak podziały klasowe i religijne, związki homoseksualne oraz obawa przed ujawnieniem własnej seksualności, jednak wszystko to  schodzi na drugi plan, gdy w na pierwszy przebija się morderstwo.

Oglądając możemy zastanawiać się gdzie uleciały rasistowskie i mizoginiczne poglądy Guzmana (Miguel Bernardeu), albo konserwatywne zasady Nadii, czy niewinność Samuela. Mimo to, każda z postaci ma swój indywidualny i szczególny patos, który sprawia, że działania bohaterów często sprawiają wrażenie wymuszonych i niewiarygodnych.

Osiem odcinków jest pełne objaśnień i nie pozostawia luk w fabule jak to było w przypadku Pretty Little Liars. Na koniec, mimo, że jesteśmy zaskoczeni motywami mordercy i samym mordercą, to dokładnie rozumiemy czemu tak to się potoczyło.

Zdjęcia do Elite pokazują profesjonalne prowadzenie kamery, a gra aktorska jeszcze bardziej uświetnia serial. Nie brakuje scen nagości, co sprawia wrażenie bardziej realistycznych relacji między bohaterami.

Szkoła dla elit to wprowadzenie nowoczesnego i dorosłego podejścia do tradycyjnego dramatu nastolatków. Sam serial wprawia w osłupienie tym, w jaki sposób bohaterowie mogą się zmienić na przestrzeni kilku odcinków, różnice między walczącymi klasami ekonomicznymi zacierają się, a postaci przechodzą ze skrajności w skrajność.

Niesamowite aktorstwo, przemyślany scenariusz i piękne widoki oraz ogólny styl Elite pozwala wyróżnić się temu serialowi na tle Plotkary czy Pretty Litte Liars. Elite to subtelny dramat dla nastolatków poruszający problemy, które niejako ich przerastają. Wart jest ośmiogodzinnego maratonu.

Netflix zapowiedział drugi sezon serialu, bo mimo, że cała historia została opowiedziana, to na pewno nie jesteśmy zadowoleni z jej finału. Można przypuszczać, że kolejny sezon będzie oddaniem sprawiedliwości tym, którzy jej nie otrzymali.

odstresowani_admin
Autor artykułu:
odstresowani_admin